wrzesień 2003

rybki

25 września 2003
Zakupiliśmy Dziubowi rybki w związku z tym, iż na imieniny dostał puste akwarium i trzeba było je czymś zapełnić.
Podróż na giełdę zoologiczną zaowocowała woreczkiem z zawartością 8 zł w postaci 2 glonojadów, 3 pawich oczek i najmniejszych 3 skalarków jakie udało się znaleźć (każdy w innym kolorze).
W domu okazało się po wpuszczeniu całego towarzystwa do akwarium iż jeden z glonojadów nie bardzo się chce ruszać. Szczerze mówiąc w ogóle nie chciał, podejrzewaliśmy zgon, ale na pytanie Dziuba o nieruchawą rybkę zgodnie upieraliśmy się przy wersji że zmęczyła się ew. jest przestraszona i sobie odpoczywa na kamieniu.
Potem zajęliśmy Stasia czym innym i w międzyczasie pozbyliśmy się rybki z akwarium. Do dzisiaj wersja brzmi, że rybka się gdzieś chowa, na szczęście Stasiu nie kojarzy jeszcze że to co pływa to jeden i ten sam glonojad, więc się na razie tego trzymamy, dopóki nie zakupimy następnego.

Nazajutrz Staś poważnie rozmawiając ze mną, przypatrując się pływającym i już oswojonym z nowym środowiskiem rybkom, zaczął mi tłumaczyć:
- bo wies mamo, rybka jedna tak pływała i pływała i uderzyła się o kamień i tak leżała na tym kamieniu taka chora, a teraz się schowała wiesz?
i trzeba ją wyciągnąć i położyć na stole i wyleczyć, wiesz?

no wiedziałam, ale noo wiecie trzymam się twardo wersji że rybka poprostu jest złośliwa i się chowa za kamieniami...

100 latttt, 100 lattt, niech żyje, żyje nam...

21 września 2003
wszystkiego najlepszego i dużo ... dla mojej kochaniutkiego zielonka, który dzisiaj kończy ;) 19 lat życzy ReMiś :)))

kolacja

1 września 2003
Siedzi Staś przy stole, wcina kanapke.
- Jak mam pić herbate jak nie mam ?!