maj 2005

ząb

17 maja 2005
Zaczął ruszać się Stasiowi ząb, na górze prawa jedynka. I tak ruszał się i ruszał, chwiał się, ale jeszcze się trzymał.
Wczoraj Dziubol wyszedł na rower, po chwili wraca, cały z bota, od stóp do głów upaprany, zamknięta szczelnie buzia, ślady łez na policzkach...
- co się stało?
- nie powiem - odpowiada Staś z zaciśniętymi ustami
- uderzyłeś się?
Staś tylko pokazuje palcem na górną wargę
- ząb mi wyleciał
wychodzi po rower, i coś długo go nie ma, wyglądamy przez okno a staś szuka czegoś w trawie
Wołamy go do domu, żeby się umył i przebrał
przychodzi zapłakany cały, umazany i nieszczęśliwy
- nie znalazłem zęba, a jak wróżka zębuszka go nie znajdzie? to nic nie dostanę - mówi przez łzy
ząb pewnie tam jeszcze gdzieś leży, ale wróżka zębuszka i tak "znalazła" ząbek i nagrodziła szczerbaka małego odpowiednio
:)