marzec 2006

humory Gapcia

29 marca 2006
Wieczorem czasem Gabrysia nie chce iść spać...
i nie tylko nie chce, co robi karczemne awantury pod tytułem "dzidzia ychozi, dzidzia ichozi" z łóżeczka rzecz jasna
potrafi wrzeszczeć nawet do godziny i nic nie jest w stanie jej uspokoić, tzn. ostatnio działa na nią zagadywanie, ale też chwilę trwa zanim się ją czymś nie zainteresuje i nie zagada odpowiednio...
w początkowym stadium neguje wszystko co się do niej mówi i co się robi
- ciadaj mamo, nie ciadaj , nie ić, nie ce piciu jak daje jej butelke, ce piciu jak zabieram butelke, - popatrz dzidzia ciemno już na polu - NIEEE cieno je polu MAMOOOOO ciestań - wrzeszczy dzidzia zaciskając pięści z wściekłością w oczach, już nawet po całym dniu pracy nie mam siły się wkurzać, tylko zmęczona próbuje ją zdenerwować maksymalnie, albo właśnie zagadać...
dzidzia się wkurza, ja ją przedrzeźniam i w końcu zniechęcona, że jej histerie nie działają i fakt, że dzidzia pacze też pozostaje bez echa, kładzie się i daje sobie poczytać bajkę albo sama ogląda książeczki i zamienia się w despotycznego aniołka, co to grzecznie siedzi w łóżeczku i czyta sobie, ale mama musi przy niej siedzieć i patrzeć co tam dzidzia wyoglądała.
charakterek to dzidzia ma, nie wiem po kim :) mam nadzieję, że to tylko taki okres sprawdzania rodziców na ile można nimi rządzić :)

rośnie mała aktorka...

odmieniamy przez osoby...

15 marca 2006
Jak każde małe dziecko, dzidzia ma problem z odmienianiem przez osoby czynności które wykonuje
czyli np. na pytanie "gdzie idziesz?"
dzidzia odpowiada "dzidzia idzieś"
jeśli Ania duzia, to Tasiu duzia,
jeśli dzidzia malutka, to Konad teś malutka itd
dlatego zaskoczyła nas ostatnio, gdy na pytanie Stasia:
- Dzidzia, przesuniesz się trochę?
(zawsze odpowiadała w stylu "nie siesiunieś sie dzidzia"... ) tym razem dzidzia poważnie odpowiedziała sadowiąc się na Stasia nogach:
- nie mogie
rozwijamy się i bogacimy słownik :)


mamooo

15 marca 2006


Wczoraj w nocy dzidzia budzi się koło 24 i nie może zasnąć..
pociągając nosem oznajmia mi, że:
- dzidzia paczie
ale dlaczego dzidzia płacze nie chce powiedzieć
Mówię do niej, że zrobie jej soczku i wychodze z pokoju, dzidzia woła za mną
- mamooo, nie oć, siadaj, mamoo
- gapcia, zaraz wracam, tylko zrobie soczek...
wracam z soczkiem i wychodzę do ubikacji, dzidzia zajęta soczkiem w ostatniej chwili katem oka rejestruje, że wyszłam
za chwilę już będąc w ubikacji słyszę
- mamoooo, nie cikaj, oć tu... mamoooo

:)