czerwiec 2006

szampany owacje itd :)

22 czerwca 2006

Wczoraj odebraliśmy pierwsze w życiu Stasia świadectwo:
promocja do drugiej klasy szkoły muzycznej
(dodajmy, że do szkoły muzycznej poszedł rok wcześniej
niż wszystkie inne dzieci), na świadectwie same czwórki :)

a dzisiaj kolejna świetna wiadomość,
Dziubol dostał się do ogólnokształcącej szkoły muzycznej do pierwszej klasy

Wiwat STAŚ :)

ze słownika Gabrysi

21 czerwca 2006

cimak - ślimak
ćmak - ćma, motyl
cieczka, ciatejko - świeczka, zapalniczka, światełko
komaj gyzie pupe dzidzie - tekst wieczorny gdzy trzeba się ewakuować z balkonu
misio i sioP - dwie najulubieńsze przytulanki Isi, z którymi prawie w ogóle się ostatnio nie rozstaje - miś i szop

no to pasztet...

19 czerwca 2006

Staś uwielbia pasztet, w każdej postaci, ale oczywiście domowej roboty najbardziej :)
Wiadomym jest, że najlepsze pasztety robią babcie, i o tym też min. była dyskusja
na rodzinnym spotkaniu
Trwa rozmowa przy stole, dzieci zajęte zawartością swoich talerzyków
słuchają oczywiście piąte przez dziesiąte co się mówi o nich,
o pasztetach, wychowaniu, super przepisach, modzie, pogodzie,
polityce itd...

w pewnym momencie Babcia-Ania opowiadając o czymś mówi:
- no Staś to jest taki dobrze wychowany ...
Staś natychmiast wpada Babci w słowo:
- tak, babcia mnie wychowywała na pasztecie


Boże Ciało

15 czerwca 2006
Zgodnie z tradycją wybraliśmy się wszyscy na procesję.
Staś na galowo z dzwonkiem, Gabrysia w sukieneczce białej sypać kwiatki.
Najsamprzód mieliśmy problem żeby na miejsce dojść,
bo Gabrysie interesowało jak zwkle wszytko, tylko nie właściwy kierunek drogi.
Następnie idąc wysypywała kwiatuszki i zbierała je co do jednego spowrotem do koszyczka...
Ale za to później, już idąc w procesji rozochociła się tak, że szybko kwiatków zabrakło...
- sipie dzidzia jatuśki, sipie
gdy już ujrzała dno w koszyczku,
wysypała z niego resztki obróciwszy go do góry dnem
i szła sobie dalej machając koszyczkiem zawadiacko :)

- zdjęcia wkrótce :)