listopad 2006

na kłopoty - herbatka z melisy...

30 listopada 2006
Papiery wszystkie złożone. Wydaje się, że wszystko ok, ale tylko się wydaje...

Wychodzi sprawa tego nieszczęsnego wpisu w księdze wieczystej...
Tłumaczę i dzwonię, sprawdzam jeszcze raz i się dopytuje u notariuszy, że wpis unieważniony przez akt notarialny,
niestety banki wiedzą swoje,

po dwóch tygodniach rozpatrywania i prześwietlania nas, naszych zarobków, analitycy stwierdzają, że sytuacja niejasna,
nie ma wykreślonego wpisu w księdze o zastawie, trzeba dowód zapłacenia należności, albo wniosek o wykreślenie...

Nie może być wniosku o wykreślenie ponieważ to jest stara księga, która już straciła ważność i jakiekolwiek zmiany w niej, skutkują koniecznością otwarcia nowej księgi już elektronicznej,
a to wiąże się z kilkumiesięcznym oczekiwaniem...

Dzwonię i tłumaczę, że akt własności właśnie jest takim dokumentem anulującym tamten wpis, zgodnie z ustawą jakąś tam...

no i teraz czekamy co z tego wyniknie a ja załamałam się i zaczęłam obgryzać paznokcie z bezsilności.....

sznureczki :)

9 listopada 2006


Lilypie 6th to 18th Ticker


Lilypie 6th to 18th Ticker