grudzień 2006

przeklinam cię....

19 grudnia 2006

Staś jest niegrzeczny, więc Gabrysia podchodzi do niego energicznie, staje przed nim i krzyczy...:
- Stasiu! niedzecny jesteś, ukokuj się...do jasnej cholely

i wychodzi....

paczka gwoździ...

15 grudnia 2006
Późna godzina, po wypakowaniu i złożeniu regałów, zrobieniu wstępnie porządków i przełożeniu TONY książek, czas spać...
Staś zebrał kilka deseczek, siedzi na ziemi i się pyta:
- mamo czy ja mogę powbijać kilka gwoździ?
- nie, nie możesz, późna już godzina stasiu, nie można się już tłuc...
- mamoo chociaż 4 gwoździki..
- nie stasiu
- a osiem?...

spis papierkologii, czyli co i gdzie i dlaczego ...

13 grudnia 2006
Wiele jest poradników jak kupować działkę, co sprawdzać itd przed jej kupnem,
z doświadczenia własnego wiem, że każdy zakup i tak zupełnie inaczej wygląda,
ponieważ jest tyle niewiadomych po drodze, a każdy urzędnik inaczej interpretuje różne przepisy,
bałagan w sumie w naszych pożal się boże instytucjach różnych też zbytnio nie pomaga...
więc uniwersalnego przewodnika nie ma i nie będzie,
ale dla zorientowania się ogólnego i dla potomnych napiszę jak to u nas wyglądało od strony papierkowej roboty...

1. Plan zagospodarowania terenu dla działki(można sprawdzać w internecie, plan obowiązuje od daty 1 miesiąca po ukazaniu się w dziennikach urzędowych),
plan określa dokładnie warunki zabudowy

Jeśli nie ma planu wtedy trzeba składać odrębne wnioski o WZ-kę, czyli właśnie warunki zabudowy.
Warto o tym wiedzieć, żeby niepotrzebnie po urzędach nie latać, oraz ewentualnie móc się wykłócać jak ja z bankiem, który koniecznie chciał WZ, a gdy istnieje plan, żaden urząd WZtki nie wyda,
jedyne co można dostać wtedy to zaświadczenie o przeznaczeniu działki, przydaje się, jeśli ważne jest dla banku że działka jest przeznaczona do budowania.

1a. Zaświadczenie o przeznaczeniu działki - wydanie ok. 7 dni

2. Odpis z księgi wieczystej - pełny około 7 dni

3. Wypis i wyrys z ewidencji gruntów - 1 dzień - jeśli nie ma być do notariusza - ważne, mapki wszelkie i wypisy do celów notarialnych, wydawane są właścicielom działek, lub mającym upoważnienie i trzeba uważać, żeby faktycznie tą pieczątkę "do wpisów w księgi wieczyste" przyłożyli na dokumentach... inaczej trzeba do urzędu biegać jeszcze raz :)
mapka ewidencyjna z odpowiednią pieczątką - 7-14 dni w zależności od obłożenia urzędu :)

Do umów z bankiem - kredytowych, wystarczy ksero mapki ewidencyjnej oraz ksero aktu własności właścicielki, więc tym się nie przejmowaliśmy i dopiero sobie powoli zbieraliśmy resztę dokumentów czekając na decyzję banku

Do kredytu
1. umowa przedwstępna
2. zaświadczenia o zarobkach, umowy o dzieło itp. - od 2 - 5 dni
3. pity za poprzedni rok - od 2-7 dni
4. wyciągi za 3 ostatnie miesiące z kont i kart kredytowych
5. wycena działki - 3-5 dni - czasem nie jest potrzebna bo bank sam sobie wycenia, ale w naszym przypadku się przydała o tyle, że była znacznie wyższa niż cena za którą działkę kupowaliśmy, więc zawsze to atut dla nas ...:)

Oczywiście nie od razu się wie co będzie potrzebne i składa się dokumenty potem się okazuje, że bank potrzebuje jeszcze czegoś tam, więc się leci do urzędu i czeka 7 dni, po drodze się dowiaduje, że jeszcze coś tam trzeba donieść itd... ;)

czyli ... normalność...

zmiany i zmiany...

5 grudnia 2006
Okazuje się, że jest już obowiązujący plan zagospodarowania dla okolicy.
Zgodnie z nim działka ma być w całości budowlana, więc jeśli kupimy teraz to praktycznie w momencie kupna działka już będzie warta duuużo więcej.

Nieprzyjemna wiadomość, w planie są 2 drogi osiedlowe które "naszą" działkę podzielą w nieokreślonej przyszłości na 3 części...

szybkie obliczenia...
będą 3 działki budowlane o szerokości 13-15 m o długości około 70 m...
myślimy i kombinujemy....

Dochodzimy do wniosku, że nie przeszkadza to nam, działka o długości 210 m jest nie do zagospodarowania samemu :)

A tu nam ją podzielą ładnie - będzie jako inwestycja, lub do sprzedania, albo na wiano ;)))))))) dla każdego z dwójki dzieci.

Przy okazji wyszło na jaw, że istnieje ustawa która do tej pory w ogóle prawie nie była używana, bo nie było planów zagospodarowania.

ustawa z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu zagospodarowania przestrzennego

art. 36 pkt 4. (strona 14/31)

4. (6) Jeżeli w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą wartość nieruchomości wzrosła, a właściciel lub użytkownik wieczysty zbywa tę nieruchomość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta pobiera jednorazową opłatę ustaloną w tym planie, określoną w stosunku procentowym do wzrostu wartości nieruchomości.
Opłata ta jest dochodem własnym gminy.
Wysokość opłaty nie może być wyższa niż 30 % wzrostu wartości nieruchomości.

W tym wypadku, właścicielka dowiadywała się iż działki w tym rejonie (ceny stale rosną) na dzień dzisiejszy szacuje się, że o kwotę szacunkowo xxx za ar wzrosła wartość nieruchomości (dotyczy ok 22 arów byłych rolnych)
obecny plan zagospodarowania przestrzennego określa procentowy wzrost ceny nieruchomości dla tych obszarów na najwyższą z możliwych stawkę czyli 30% - bo czemu by nie w sumie... :(

Wysokość stawki procentowej służącej naliczaniu opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, w związku z uchwaleniem planu, wynosi:

1) dla terenów U i UH - 30%;
2) dla terenów MN.1, MN.2, MN.3, MNU - 30%;
3) dla terenów pozostałych - 0%.

czyli wzrost wartości: ok. xxx zł i o tę kwotę właścicielka chciałaby zwiększyć cenę nabycia nieruchomości.

Prośba jest uzasadniona, bo ceny faktycznie rosną, a chcemy żeby skoro właścicielka nie zarobi już na działce, przynajmniej nie była stratna - właścicielka CUD CZŁOWIEK, i chodząca uczciwość, każdemu życzyć takiego słownego sprzedającego.

W tej chwili działka i tak warta jest więcej ile za nią wstępnie mieliśmy dać...

Doliczamy koszt podatku do ceny działki.

Znów musimy czekać na re-decyzje banku :)

Wstępnie decyzja jest na tak, bo ze zdolnością kredytową nie ma problemu na taką kwotę, ale muszą poprzeliczać jeszcze raz oprocentowanie itd, i dać dogodniejsze warunki bo większa kwota...;) Mam nadzieję, że uda nam się rzutem na taśmę sfinalizować umowę do końca roku, a niewiele czasu zostało ...:)