marzec 2007

cd monologów Gabrysi

19 marca 2007
Rozmowa zarejestrowana na sieci
ja siedziałam z dziećmi w domu, Remigiusz w pracy

Remigiusz - a dzieciaki co robia?
Anna - a stas sprzata swoj pokoj a gabrysia wyrzuca ptaszki za okno
Remigiusz - ?
Remigiusz - co wyrzuca?
Anna - siedzi na parapecie i wyrzuca przez uchylone okno
Anna - no figurke wielkiego ptaka
Remigiusz - hmmm
Remigiusz - luzik
Anna - przed chwila wrocilam wlasnie z wielkim ptakiem z pola ;)
Anna - no juz nie wyrzuca bo zamknelam okno,
ale siedzi na parapecie i rozgrywa teraz scenki...
Remigiusz - hehehe
Anna - glatuluje ci ptasku, ej dziubek zamknij dziub bo dostanies w pupe
Anna - no i co mi powies? nic nic mi nie powies? powiedz cos misiowi
Anna - o stane ci na glowie dobze?
Remigiusz - hehehe
Anna - ale to nie smiesne
Anna - chodz idziemy do pseckola,
wychodzimy na spacelek
Anna - bo zalaz spadnies i dostanies w pupe
Anna - nie, musimy tam siedziec na goze,
mama zostaje i tata a my wychodzimy
Anna - muse isc , tylko nie zapomnij o kultecce
Anna - dobze nie zapomne
Anna - juz ide
Anna - widzis ptasku jus nie spadniesz
bo juz zamknione sa dzwi, okienko zamknione to nie spadnies
Anna - :) siedzi i caly czas tak nawija ;)
Remigiusz - :)

Gabrysia w akcji...

19 marca 2007
Występują :
[M] - Mama
[T] - Tata
[G] - Gabrysia

[G] - jestem piesek
[T] - piesek Gabrysia
[G] zniecierpliwiona - nie, nie jestem gabisia, jestem piesek
[T] - a pieski nie mogą się nazywać Gaprysia?
[G] - nie, pieski są Reksie

[T] - zapytaj się dziecka czy nie lubi frytek, każde dziecko lubi frytki
[M] - Gabrysia, lubisz frytki?
[G] - nie nie lubię fytek, Reksie nie lubią fytek
[M] - a co jedzą Reksie?
[G]- jedzą śniadanko i kjokodyle
[T] - a jak się je krokodyle?
[G] - tak ham, ham
[M] - a jak wyglądają krokodyle?
[G] - są takie, że tak mają tutaj taki Humbak wielki i zielony,
i jeszcze mają paszcze
[T] - humbak?
[G] - no taki tutaj...
[M] - a ile tych paszczy mają?
[G] - dwie, tsy, ctery, osiem, dwa

do tej pory nie wiemy co to humbak ;)

fotoreportaż z wizyty na działce :)

8 marca 2007
Tak jak obiecałam, dokopałam się w końcu do zdjęć działki.

Pojechaliśmy sobie tam na wycieczkę rowerową,
okolica ładna, spokojnie
blisko drogi na skawinę,
co zresztą widać na zdjęciach lokalizacji
ulica przylegająca do działki cofnięta trochę w bok od głównej drogi

Od strony wjazdu patrząc na północ mamy widok na klasztor Kamedułów

fajnie byłoby oglądać ten widok z sypialni... :)

no ale dość gadania... jazda :)

Widok na strone południową, tak z głębokości około 8-10 m w głębi działki



Niżej widok z końca pierwszej części działki ;)
czyli 1/3 działki przed nami, 2/3 za nami ;)

po prawej sąsiad, na wprost lokalna ulica, czyli brama wjazdowa ;)
po lewej nieszczęsne słupy średniego napięcia
teren Infrastruktury Technicznej, co ma swoje dobre strony, bo nic tam nie mogą wybudować, a dom i tak by stanął ok 6-8 m od ulicy, czyli dalej niż znajdują się słupy



A tak wygląda działka prawie w całej okazałości, tzn długości :)



A to panorama na południowy-wschód z końca działki



A to widok z "przed działki" w stronę ulicy na skawinę
W oddali, na wysokości pierwszego samochodu - tabliczka ze znaczkiem przekreślonego miasta
Koniec Krakowa ;))) a my jeszcze W



I jeszcze widok w drugą stronę, droga do centrum sidziny i dalej,...:)



Tak w telegraficznym skrócie...:)

zdjęcia były robione jeszcze jak było ciepło - okolice listopada tamtego roku,

czekamy teraz aż znowu się zrobi w weekend pogoda i się wybierzemy w końcu wykopać dołek na naszym kawałku ziemi :)

& spółka

8 marca 2007
Ostatnio Gabrysia stała się świadomą swojego wieku...
na pytanie ile masz lat?
odpowiada dumna i blada:
- dwa i spółka

czyli niewinne dwa i pół :)