listopad 2007

drzewo genealogiczne

13 listopada 2007
Założyliśmy drzewo genealogiczne na portalu geni.com już jakiś czas temu,
ale dopiero niedawno znaleźliśmy czas je uzupełnić
w informacje jakie posiadamy o rodzinie i jej korzeniach

Geni szybo i dosyć łatwo się obsługuje
trzeba trochę je jeszcze douzupełniać, poskanować zdjęcia...
z każdej wyprawy do rodziny powinniśmy wracać z jakimiś ważnymi informacjami i zdjęciami :)
dopóki mamy bezpośrednie źródła tych informacji
babcie, ciocie, wujków itd...
im młodsze pokolenie tym mniej się orientuje w zależnościach rodzinnych
nie mówiąc o kojarzeniu kto z kim i gdzie
i czyj to jest właściwie wujek a czyja ciocia i kuzynka...
no to będzie na przyszłość
Zobaczymy jak się rozrośnie :)
mam nadzieję, że jeśli każdy coś dołoży od siebie, zrobi się z tego piękna pamiątka dla potomnych :)
i super metoda kontaktu z rodziną, adresy telefony itd :)

beznadziejne czekanie....

9 listopada 2007
No to garść informacji...
ostateczna decyzja z banku już jest
umowa z bankiem w poniedziałek lub wtorek będzie do podpisania...
zobaczymy jak będzie stał czif,
to się zdecydujemy, czy nie podpisać dzień przed notariuszem umowy...
żeby nie trzeba było dopłacać...

na razie plan jest taki, że jesteśmy umówieni z notariuszem na umowę przekazania 16 listopada
mam nadzieję, że to już ostateczny termin
i bankowi nie odbije się czkawką nagle, że brakuje im czegoś...
:)
końcówki zawsze są zbyt nerwowe :)
no to cisza prawie przedwyborcza ;)

taki dzień jak codzień...

9 listopada 2007
Pouzupełniałam komentarze do wszystkich zdjęć....
trochę mi to zajęło ;)
właściwie to nie wiem dlaczego nie ma późniejszych galerii
chyba się trochę pogubiliśmy tej jesieni
zmęczeni, zabiegani
ale już niedługo
finisz zwykle jest najbardziej energochłonny
jak już wszystko pozałatwiamy...
w końcu może się uspokoi na tyle, aby nadrobić zaległości
i żyć na bieżąco :)

no a Dziubol dzisiaj ma dzień patrona w szkole
kilka dni temu przyniósł w dzienniczku zapisek własnoręczny
że ma być w piątek na galowo...
w połowie drogi do szkoły sobie przypomnieliśmy, że to dzisiaj... 8-o
ech... jedynka dla Stasia i uwaga dla mamusi ;)
albo na odwrót...
w dodatku po 'wysiądnięciu' z samochodu okazało się,
że mało tego, że nie na galowo ...
to jeszcze się wybrał w polarowych spodniach z dziurą na kolanie... !!!
nosz...
igłę na szczęście z nitką miałam w torbie
więc na przystanku przynajmniej dziury się pozbyliśmy

a co poza tym...
poza tym Stasiowi się przyplątało uczulenie
paskudna wysypka najprawdopodobniej od proszku do prania
ale głowy za to nie dam sobie uciąć
smarowanie nie pomaga, wapno działa jedynie kojąco i podwyższa komfort psychiczny, że coś się z tym robi...
wysypka nie schodzi, więc dzisiaj idziemy do lekarza

no i tyle :)
sama radość :))

7 listopad... rocznica - już DZIEWIĄTA :)

7 listopada 2007
ha... to już...tyle lat
tyle się zdarzyło przez ten czas
bywało i lepiej i gorzej
chociaż zdecydowanie częściej jest lepiej i cudownie :)

Dziękuje misiu :)
za te 9 lat zaobrączkowania
za to że jesteś
i życzę Tobie i sobie
tego domu z kominkiem
i zasadzonego drzewa
na naszym miejscu na ziemi...