kwiecień 2010

Z pracy trochę na około :)

29 kwietnia 2010

Nie musiałem dzisiaj odbierać Gapcia, więc pojechałem sobie do domu przez Lasek Wolski :)


Map your trip with EveryTrail

WuZetka

29 kwietnia 2010

Po 9 miesiącach w końcu mamy WZ. Nie obyło się bez małych komplikacji - dostaliśmy, że front domu ma mieć do 15m, a u nas w projekcie jest 15,7m. Podanie z prośbą o zmianę, 2 tygodnie i jest 16m ufff. Teraz dalsze papierki :(

Przy okazji skłaniamy się do tego, żeby ogrodzić działkę - może wtedy przestaną nam grzyby znikać

Nauka jazdy na rowerze

21 kwietnia 2010

Gabrysia ostatnio zapytała się kiedy będzie mogła iść ze mną na rower. Jak powiedziałem, że przecież nie umie jeszcze jeździć, to ona oburzona powiedziała jak to nie umiem?! Chodź zobaczyć. Poszedłem do okna i ZONK Gabrysia jeździ na rowerze! Ze dwa razy pokazywałem jej jak się jeździ, latałem za rowerkiem trzymając za siodełko ale potem nie bardzo było kiedy, więc Gabrysia wychodząc na podwórko brała sobie rowerek spod drzwi i nauczyła się sama :)

Drzewo

21 kwietnia 2010
-Tato, tato, Gabrysia zawisła na drzewie i trzeba ją ratować
- Tato nie trzeba. Już spadła.

Rewers

12 kwietnia 2010

Kolejny niezły polski film. Polska i Warszawa roku 1952. Trochę śmieszny, zaskakujący. Ze świetną grą aktorską.

Rewers

Dzień D i Commando

11 kwietnia 2010

Trafiłem ostatnio na rosyjski remake Komando z Arnoldem Schwarzeneggerem. Filmu, który jako dziecko oglądało się na kiepskiej kopii na VHSie z wypiekami na twarzy :)

Film Dzień D jest dosyć wierny oryginałowi, występują tylko drobne różnice. Tak samo jak w oryginale trup ściele się gęsto i ciężko doszukiwać się jakiegoś realizmu ale w sumie nie o to w tym filmie chodzi :)

Dzień D

Z rozpędu oglądnąłem też oryginał. Na dzisiejsze czasy zrobił się z tego film klasy B lub C, a może zawsze taki był tylko będąc dzieckiem inaczej się go odbierało no i dostęp do amerykańskich filmów był dosyć ograniczony.

Commando

Wyspa Tajemnic i Zero

11 kwietnia 2010

Tym razem dwa filmy. Pierwszy z nich Wyspa Tajemnic psychologiczny thriller, w którym... nie napisze co, bo bym zepsuł oglądanie :) Zdecydowanie polecam jak dla mnie 4.5/5

Wyspa Tajemnic

Zero - kolejny niezły polski film. Losy wielu bohaterów przeplatają się ze sobą w przeciągu 24h życia dużego miasta. Z początku nie bardzo wiadomo o co chodzi ale potem wszystko zaczyna si układać w logiczną całość. 4/5

Zero"

Trick

7 kwietnia 2010

Po dłuższej przerwie w ramach śród z Orange (bilecik za 9zł) wybraliśmy się do kina na Trick - w końcu jakiś porządny polski film sensacyjny. Było kilka niedociągnięć i sporych uproszczeń ale jakoś bardzo nie rażą. Mam nadzieję, że polska kinematografia nie poprzestanie na tym i nakręcą coś na miarę Vabank.

trick

Bratysława

3 kwietnia 2010

Ostatni dzień przeznaczyliśmy na Bratysławę. Pogoda znowu się pogorszyła, było mokro i zimno. Na początek udaliśmy się do ZOO. Wielki Piątek jest n Słowacji wolny więc ulice były puste, parking przez ZOO też

Jedną z atrakcji jest dolina dinozaurów. Niektóre z nich się ruszały. Szkoda tylko, że tak mało, bo było to naprawdę dobrze zrobione

Spod ZOO udaliśmy się na Zamek. Trochę obawialiśmy się o miejsce parkingowe ale okazało się, że tam też pustki i mogliśmy zaparkować naprzeciwko głównej bramy :) Zamek cały w remoncie, więc wszędzie jakieś płoty, rusztowania... Tak na marginesie to jest on pięknie oświetlony w nocy, widać go z odległości kilkunastu kilometrów.

Zjechaliśmy na dół w kierunku Starego Miasta, podjechaliśmy pod parking a tam niemiła niespodzianka 1 Euro za 1/2h - trochę dużo jak na kawałek placyku z jakąś odrapaną budką. W Wiedniu parking kosztował 3Euro za 24h, pod dachem i przy stacji metra... Cóż odjechaliśmy kawałek dalej i zaparkowaliśmy w bocznej uliczce jak się później okazało pod Pałacem Prezydenckim :))

Pospacerowaliśmy po uliczkach Starego Miasta i mocno głodni w końcu znaleźliśmy knajpkę, w której ceny nie były na poziomie Wiednia czy Paryża .

Po 17 wyruszyliśmy do Krakowa.

Wiedeń

2 kwietnia 2010

Korzystając z urlopu przed świętami wybraliśmy się do mojego brata do Bratysławy, do której dotarliśmy we wtorek wieczorem

Następnego dnia wskoczyliśmy do autka i pojechaliśmy do Wiednia. Pogoda była fatalna - lało, wiało tak, że spychało auto z drogi i jeszcze nawigacja poprowadziła nas nie tak jak powinna ale w końcu dotarliśmy na parking "Park & Ride" przy stacji 3 linii metra. Parking pomimo znaków, że jest wolny była zapchany dokumentnie i dopiero na 5 piętrze udało się wcisnąć tam gdzie austryiacy pewnie o lakier się bali :)

Kupiliśmy 48h bilety na komunikację i zapakowaliśmy się do metra. Pierwszy przystanek - Katedra Św. Szczepana. Stamtąd deptakiem poszliśmy pod Operę. Ciekawe czy w Krakowie pozwolili by na postawienie takiego skrzydła jakie stoi pod Albertiną.

Spod Opery udaliśmy się zobaczyć Hofburg. Trochę z daleka pooglądaliśmy Ratusz i Parlament.

[[p:panorama-hofburg-s.jpg:panorama-hofburg.jpg:Hofburg]] [[p:panorama-hofburg2-s.jpg:panorama-hofburg2.jpg:Hofburg]]

Byliśmy już zdrowo przewiani, a mnie coraz bardziej dokuczała choroba, więc udaliśmy się w stronę najbliższej stacji metra. Po drodze trafiliśmy na Jarmark Wielkanocny

Metrem, a potem tramwajem pojechaliśmy gdzieś gdzie będzie ciepło :) do Muzeum Techniki. Z zewnątrz może nie wygląda na zbyt okazałe ale po wejściu do środka widzi się ogrom :) 4 poziomy - gdyby się chciało na spokojnie przeglądnąć wszystko pewnie by dnia brakło. Ze wszystkich muzeów techniki jakie dane mi było zwiedzać to chyba najbardziej było nastawione na historyczne eksponaty, ale nie brakowało prezentacji multimedialnych czy instalacji, którymi można się było pobawić - np. nagrać wiadomości w studiu telewizyjnym.

Po przejściu przez muzeum mieliśmy siłę już tylko na udanie się do auta. Do Bratysławy dotarliśmy ok 20.

Następny dzień przywitał nas pięknym słoneczkiem, więc szybko zapakowaliśmy się do auta i pojechaliśmy do Wiednia po drodze przejeżdżając obok rzymskiego obozu wojskowego Carnuntum oraz zamku w Hainburgu.

Na ten dzień mieliśmy przewidziany Schönbrunn gdzie pospacerowaliśmy po ogrodach i jarmarku.

[[p:panorama-schonbrunn-s.jpg:panorama-schonbrunn.jpg:Schonbrunn]] [[p:panorama-schonbrunn2-s.jpg:panorama-schonbrunn2.jpg:Schonbrunn]] [[p:panorama-schonbrunn4-s.jpg:panorama-schonbrunn4.jpg:Schonbrunn]]

Zastanawialiśmy się nad ZOO z pandami ale ostatecznie zapakowaliśmy się do Metra i pojechaliśmy na Prater.

I tak zakończyliśmy drugi dzień w Wiedniu