październik 2014

Najedzeni Fest

26 października 2014
Dzisiaj był dobry dzień :) Rano pojechaliśmy do Chrzanowa na cmentarz. W Krakowie mgła, po drodze mgła, w Chrzanowie słoneczko, i z powrotem znowu mgła. Prosto z Krakowa pojechaliśmy na Najedzeni Fest, a o tym poniżej na zdjęciach :)

Pierwszy spacer kotecka

25 października 2014
Kotecek ma nowe szelki :)

Rowerkiem do pracy trochę na około

13 października 2014
W końcu się udało pojechać do pracy rowerem :) Rano mały objazd - podjechałem pod Kopiec Kraka z cichą nadzieją, że może mgła będzie już schodzić i będzie jakiś fajny widoczek. Jak widać na załączonym obrazku nie zeszła :)

Powrotna droga przez Rynek, Królowej Jadwigi, ZOO na Kopiec Piłsudskiego. Wlazłem na niego tuż przed zmrokiem - nawet nie było po co wyciągać aparatu, więc po kilku minutkach zlazłem i przez Bielany, Tor Kajakowy do domku.

Złota jesień w Ojcowie

11 października 2014
Rodzinno - zuchowa wyprawa po OPN. Start z parkingu w Czajowicach - niebieski do czarnego - czarny pod Zamek - zielony do DW Zosia i tam pyszne kiełbaski  - zielony do Doliny Sąspowskiej - zółty do Dol. Prądnika - Brama Krakowska - niebieskim do auta. Bardzo przyjemnie spędzona niedziela, a Ojców jak zwykle najpiękniejsze miejsce na złotą jesień kolory od zielonego do czerwonego.

Wieczorny spacerek po Kazimierzu

10 października 2014

Park Jordana

5 października 2014
Pogoda idealna na spacerek - zabraliśmy rolki, rower i wybraliśmy się do Parku Jordana. Nawet udało mi się nie wyciąć orła na tych rolkach - mój pierwszy raz :)

Podeszliśmy pod pomnik Wojtka. Sporo ludzi przy pomniku, dzieciaki robią sobie zdjęcie. Szkoda, dla niezorientowanej osoby w ogóle nie wiadomo co to za niedźwiedź - mogli dać mu w łapy pocisk, albo położyć skrzynkę z amunicją koło niego, ew. dać mu piwo, które lubił, a w ostateczności napisać na tablicy, że był kapralem ;) Patrząc na pomnik wygląda jak dziki, wkurzony zwierz :)

Robi się kolorowo

4 października 2014
Gabrysia miała dzisiaj pierwszą zbiórkę po wakacjach - tym razem całym szczepem jechali na skałki, start z Wawelu. Temperatura wiatru była jakaś nie ludzka, przewiało mnie do kości.

Trzeba było jakoś zagospodarować 3h czasu, więc wyskoczyliśmy na wioskę. Efekt - dwa wiaderka winogron i pewnie jeszcze za tydzień się coś zbierze. Takie z początku października jak je trochę przemrozi są najlepsze :) Przy okazji dowiedzieliśmy się, że kanalizacja już działa - dobra wiadomość, nie trzeba będzie kopać szamba.

Krótki spacerek po Kazimierzu

3 października 2014

Quattro

2 października 2014
Dziedziniec Quattro, całkiem fajnie to wygląda.

Na dokładkę zdjęcie sferyczne z komórki.