Hala Krupowa

14 listopada 2015
Miały być 3korony z samego rana ale po wczorajszym sprawdzeniu meteo (miało do 10-11 padać) stwierdziłem, że nie nastawiam budzika. Obudziłem się o 7.30 i okazało się, że świeci słońce, więc szybka decyzja - plan B - krótszy dojazd i krótsza trasa - Hala Krupowa ze Skawicy. Autkiem dojechałem najdalej jak się dało do Sitarki, zamiast szlakiem poszedłem drogą gospodarczą, która dopiero po jakiś 50min człapania łączy się z niebieskim szlakiem. Początek drogi świeżo wyremontowany i utwardzoną nawierzchnią więc ani grama błota, potem ze 100m odcinek rozjechany przez zwózkę drewna i potem ostrzejsze podejście po kamieniach wąską drogą. Na 1000mnpm resztki śniegu chyba z nocy, temp spadła do 3°. Do góry nie spotkałem nikogo, w schronisku pusto, dopiero po kilkunastu minutach pojawiły się jakieś 3 osoby. Pogoda się robiła coraz lepsza, chmurki coraz rzadsze - niestety Tatry ledwo widoczne :( Posiedziałem trochę na hali i na dół już w całości niebieskim szlakiem - tym razem spotkałem 3 osoby :)