Kolejką na Kasprowy, załamanie pogody pod Kopą Kondracką

16 sierpnia 2015

Oryginalny pran był taki, żeby wyjść przez Kondratową na Czerwone Wierchy, w Kuźnicach okazało się, że nie ma kolejki do kolejki więc pojechaliśmy na Kasprowy i ruszyliśmy w stronę Kopy Kondrackiej. Jak dochodziliśmy do Przełęczy pod Kopą zaczęło robić się zimno i chwilę po dotarciu na przełęcz przywaliło gradem i zaczęło lać - ledwie zdążyliśmy peleryny wyciągnąć. Jak zaczęło grzmieć zaczęliśmy schodzić do schroniska. Peleryny zadziałały dobrze ale niestety buty były kompletnie przemoczone więc pomimo poprawy pogody ruszyliśmy do domu. Znowu nie udało się dotrzeć na Czerwone.